Co skłania do pisania?

To raczej nie są moje potrzeby – choć pewnie też się tak wydarzy. Oczywiście nie chcę i nie mogę opisywać spraw Klientów Mojego Biura – chyba, że akurat byłaby taka czyjaś wola. Jednak samo życie dostarcza i krzyczy taką ilością potrzeb zaspakajanych absurdami, paradoksami, że trudno jest przejść obok obojętnie.
To od Was zależy (niebawem ankieta na moim profilu FB) co i kiedy pojawi się tematycznie i rozwojowo – bardziej tematy prawne jak przemoc, niepełnosprawni, czy własność albo nadal tak „enigmatyczna” służebność przesyłu? Czy też może takie ćwiczenia wzmacniające, których nie dostaniesz do wykonania na rehabilitacji, ani też nikogo nie obchodzą na treningach wysiłkowych i wytrzymałościowych?
Pożyjemy – zobaczymy 😉